W dniach 20 – 23 maja zwiedzaliśmy jeden z najatrakcyjniejszych regionów turystycznych w Polsce – Pieniny, wyjątkowo malownicze pasmo górskie leżące na granicy Polski i Słowacji.
Zakwaterowani byliśmy w Szczawnicy Zdrój,  która od 200 lat jest znanym uzdrowiskiem. Położona w pięknej dolinie Grajcarka, prawobrzeżnego dopływu Dunajca, u stóp góry Bryjarki, w bezpośrednim sąsiedztwie Pienińskiego Parku Narodowego.
Pierwszego dnia udaliśmy się na spacer Promenadą, jednym z najdłuższych w Polsce deptaków, rozpoczynającym się pod dolną stacją kolejki na Palenicę i ciągnącym się wzdłuż potoku Grajcarek.  Następnie szliśmy Pienińską Drogą, która prowadzi wschodnim brzegiem Dunajca i jest alternatywą dla spływu tratwami. Ma ok. 10 km długości i można nią dotrzeć do Czerwonego Klasztoru.
Drugiego dnia podjęliśmy wyzwanie, wspinając się na najwyższy szczyt Pienin Środkowych, Trzy Korony. Wyruszyliśmy szlakiem ze Sromowców Niżnych. Naszym celem była Okrąglica (983m n.p.m.) na której znajduje się platforma widokowa. Wszyscy dotarliśmy na szczyt, a widoki wieńczące ostatnie podejście zrekompensowały nam niedogodności i trudy wyprawy. Z jego wierzchołka podziwialiśmy panoramę Pienin, Tatr i Zalewu Czorsztyńskiego. Patrząc w dół, zachwycaliśmy się Doliną Dunajca.
Trzeci dzień wycieczki rozpoczęliśmy rejsem gondolami po Jeziorze Czorsztyńskim. Sztuczny zbiornik wodny utworzony na rzece Dunajec, chroni okoliczne miejscowości przed powodziami. Płynąc podziwialiśmy krajobraz Pienin Spiskich i Właściwych oraz piękne położenie zamku w Niedzicy i ruin zamku w Czorsztynie.
Zwiedzanie XIV-sto wiecznego zamku rycerskiego w Niedzicy uchroniło nas przed ulewnym deszczem. Zamek jest znany z popularnego serialu „Janosik” i „Wakacje z duchami”.
Spływ Dunajcem rozpoczęliśmy z przystani flisackiej w Kątach, skąd łodzie zabrały nas w niecodzienną podróż. Pokonaliśmy trasę 18 km w około 2 godziny, gdyż nurt rzeki po ostatnich opadach był wartki a poziom wody podwyższony. Większość trasy płynęliśmy neutralnym pasmem granicznym przez teren Pienińskiego Parku Narodowego. Dunajec płynie tam w głębokim, wyżłobionym przez siebie skalnym wąwozie. Urwiste skalne ściany, rwący nurt, miejsca pełne legend i fascynującej przyrody sprawiły, że spływ przełomem Dunajca był dla nas wyjątkową przygodą.
W wielkim skrócie opisaliśmy tylko wybrane atrakcje naszej wycieczki, ale mamy nadzieję, że to wystarczy, żeby zachęcić Was do  wyjazdu w Pieniny, bo wielu z nas obiecało sobie, że jeszcze tam  wróci i lepiej pozna jeden z najpiękniejszych zakątków Polski.

Uczniowie klasy III gimnazjum, VIIA i VIII

Autor: M. Stępniak